Deepfake – potrzebne nowe narzędzia prawne.
Aktualności|
Getting your Trinity Audio player ready...
|
W polskim systemie prawa nie odnajdziemy definicji legalnej w odniesieniu do deepfake. W Art.3 pkt. 60 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z dnia 13 czerwca 2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz zmiany rozporządzeń (WE) nr 300/2008, (UE) nr 167/2013, (UE) nr 168/2013, (UE) 2018/858, (UE) 2018/1139 i (UE) 2019/2144 oraz dyrektyw 2014/90/UE, (UE) 2016/797 i (UE) 2020/1828 (akt w sprawie sztucznej inteligencji)Tekst mający znaczenie dla EOG (Dz. U. UE. L. z 2024 r. poz. 1689) zwanego dalej AI ACT ustawodawca unijny wprowadza definicję legalną deepfake wskazując, że ,,oznacza wygenerowane przez AI lub zmanipulowane przez AI obrazy, treści dźwiękowe lub treści wideo, które przypominają istniejące osoby, przedmioty, miejsca, podmioty lub zdarzenia, które odbiorca mógłby niesłusznie uznać za autentyczne lub prawdziwe;”. W motywie 2 AI ACT ustawodawca unijny podkreśla, że ,,rozporządzenie należy stosować zgodnie z wartościami Unii zapisanymi w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, ułatwiając ochronę osób fizycznych, przedsiębiorstw, demokracji, praworządności oraz ochronę środowiska, a jednocześnie pobudzając innowacje i zatrudnienie oraz czyniąc Unię liderem w upowszechnianiu godnej zaufania AI.”
Dodatkow w motywie 134 AI ACT (134) ustawodawca wskazuje, że ,,oprócz rozwiązań technicznych wykorzystywanych przez dostawców systemu AI, podmioty stosujące, które wykorzystują system AI do generowania obrazów, treści dźwiękowych lub wideo lub manipulowania nimi, tak by łudząco przypominały istniejące osoby, przedmioty. Miejsca, podmioty lub wydarzenia i które to treści mogą niesłusznie zostać uznane przez odbiorcę za autentyczne lub prawdziwe („deepfake”), powinny również jasno i wyraźnie ujawnić – poprzez odpowiednie oznakowanie wyniku AI i ujawnienie, że źródłem jest AI – że treści te zostały sztucznie wygenerowane lub zmanipulowane. Spełnienie obowiązku w zakresie przejrzystości nie powinno być interpretowane jako wskazujące na to, że wykorzystanie systemu AI lub jego wyników ogranicza prawo do wolności wypowiedzi i prawo do wolności sztuki i nauki zagwarantowane w Karcie, w szczególności w przypadku, gdy treści te stanowią część dzieła lub programu mającego wyraźnie charakter twórczy, satyryczny, artystyczny fikcyjny lub analogiczny, z zastrzeżeniem odpowiednich zabezpieczeń w zakresie praw i wolności osób trzecich. W takich przypadkach określony w niniejszym rozporządzeniu obowiązek w zakresie przejrzystości dotyczący treści typu deepfake ogranicza się do ujawniania informacji o istnieniu takich wygenerowanych lub zmanipulowanych treści w odpowiedni sposób, który nie utrudnia wyświetlania utworu lub korzystania z niego, w tym jego normalnego wykorzystania i użytkowania, przy jednoczesnym zachowaniu użyteczności i jakości utworu. Ponadto należy również przewidzieć podobny obowiązek ujawniania w odniesieniu do tekstu wygenerowanego przez AI lub zmanipulowanego przez AI w zakresie, w jakim jest on publikowany w celu informowania opinii publicznej o sprawach leżących w interesie publicznym, chyba że treści wygenerowane przez AI zostały poddane procesowi weryfikacji przez człowieka lub kontroli redakcyjnej, a osoba fizyczna lub prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za publikację treści.”
W motywie 19 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1385 z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Dz. U. UE. L. z 2024 r. poz. 1385), że ,,publiczne udostępnianie za pomocą ICT obrazów, nagrań wideo lub podobnych treści przedstawiających czynności o wyraźnie seksualnym charakterze lub intymne części ciała danej osoby bez jej zgody może być bardzo szkodliwe dla ofiar, szczególnie ze względu na wiążącą się z tym tendencję do łatwego, szybkiego i szerokiego rozpowszechniania treści i ich powielania, a także ze względu na intymny charakter tych treści. Odnośne przestępstwo określone w niniejszej dyrektywie powinno obejmować wszystkie rodzaje takich treści, takie jak obrazy, zdjęcia i nagrania wideo, w tym obrazy oraz nagrania audio i wideo nacechowane seksualnie. Powinno ono odnosić się do sytuacji, w których publiczne udostępnianie treści za pomocą ICT odbywa się bez zgody ofiary, niezależnie od tego, czy ofiara wyraziła zgodę na wytworzenie takich treści bądź przesłała je konkretnej osobie. Przestępstwo to powinno również obejmować wytwarzanie treści bez zgody lub manipulowanie nimi lub ich zmienianie, na przykład przez edytowanie obrazów, między innymi z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, które to treści sprawiają wrażenie, że osoba uczestniczy w czynnościach seksualnych, o ile treści te są następnie udostępniane publicznie za pośrednictwem ICT bez zgody tej osoby. Takie wytwarzanie, manipulowanie lub zmienianie powinno obejmować wytwarzanie treści „deepfake”, w których prezentuje się osoby, przedmioty, miejsca lub inne podmioty bądź wydarzenia wyraźnie podobne do istniejących naprawdę, i które przedstawiają czynności seksualne danej osoby i błędnie wydają się innym osobom autentyczne lub prawdziwe. W interesie skutecznej ochrony ofiar takich czynów należy również uwzględnić groźby dopuszczenia się takich czynów.”
Techniki manipulacji ( informacja pochodzi ze storny polskiego rządu tj. gov.pl)
,,
Ewelina Bartuzi-Trokielewicz, naukowczyni w NASK-Państwowym Instytucie Badawczym, kierująca Zakładem Analiz Audiowizualnych i Systemów Biometrycznych, specjalizująca się w uczeniu głębokim, widzeniu komputerowym, analizie dźwięku, biometrii i pogłębionej analizie deepfake’ów, członkini sekcji AI, prawa człowieka i demokracja w Grupie Roboczej ds. sztucznej inteligencji i internetu rzeczy „GRAI” przybliża techniki manipulacji, wykorzystywane w syntetycznych materiałach audiowizualnych.
Sztuczna inteligencja zmieniła sposób, w jaki pracujemy, komunikujemy się i podejmujemy decyzje. Wspomaga ludzi w wielu dziedzinach, automatyzując procesy, przyspieszając analizę danych i wspierając codzienne działania. Niestety, coraz częściej obserwujemy jej wykorzystanie do kompleksowej manipulacji ludzką percepcją, czego przykładem jest technologia deepfake, która pozwala na tworzenie syntetycznych danych, realistycznie odwzorowując prawdziwe materiały.
Modele generatywne umożliwiają m.in. tworzenie lub modyfikację obrazów i dźwięków. Ludzie mają naturalną skłonność do ufania temu, co widzą i słyszą, dlatego zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne w dobie społeczeństwa cyfrowego, które jest przyzwyczajone do audiowizualnego przekazu informacji i korzysta z Internetu jako głównego źródła wiedzy o świecie.
Dodatkowo, metody tworzenia deepfake’ów są dziś łatwo dostępne, tanie i niewymagające specjalistycznej wiedzy. Narzędzia oparte na AI pozwalają generować realistyczne fałszywe treści w kilka minut – bez konieczności inwestowania w sprzęt, dane treningowe czy infrastrukturę IT. Konsekwencją tego są fałszywe materiały, które można produkować masowo niskim kosztem, a następnie rozpowszechniać w mediach społecznościowych, komunikatorach i serwisach wideo, docierając do setek tysięcy odbiorców w krótkim czasie.
Deepfake kojarzy się głównie z manipulacją obrazu, w szczególności twarzy – czyli podmianą wizerunku lub sterowaniem mimiki. Równie groźne są techniki manipulacji głosem, pozwalające odtworzyć mowę dowolnej osoby (tzw. voice cloning), oraz łączone materiały audio-wideo, w których sztucznie wygenerowany głos i mimika (wraz z ruchem ust) współgrają ze sobą, tworząc bardzo realistyczne filmy. To ważne by rozumieć mechanizmy i techniki manipulacji, które stoją za syntetycznymi materiałami.
Główne obszary manipulacji dotyczą:
- wykorzystania wizerunków znanych osób,
- modyfikacji treść przekazu oraz
- dopasowania kontekstu i form.
Manipulacja tożsamością
Najpotężniejszą formą manipulacji wykorzystującą generatywną sztuczną inteligencję jest wykorzystanie wizerunku autorytetu, czyli osób, które wzbudzają zaufanie i automatyczne zwiększają wiarygodności przekazu. W materiałach propagujących treści dezinformacyjne spotykamy różne formy autorytetów:
- publiczne – powszechnie znane i darzone zaufaniem osoby, których opinie mają dużą wagę w społeczeństwie, np. politycy, sportowcy, dziennikarze,
- eksperci dziedzinowi – specjaliści określonych dziedzin, których wiedza i doświadczenie są uznawane przez społeczność fachową, np. lekarze, ekonomiści, profesorowie.
- osoby bliskie autorytetom –powiązane z autorytetami publicznymi, m.in. współpracownicy, członkowie rodziny, przyjaciele, których opinie mogą być wiarygodne na skutek powiązania członkowie rodziny, współpracownicy,
- przeniesione – osoby, które będąc autorytetem w jednej dziedzinie, wypowiadają się na tematy inne, niezwiązane z dziedziną ekspercką,
- auto-autorytety – przedstawianie siebie jako eksperta, aby uzyskać pozytywny przekaz i przyciągnąć uwagę,
- reprezentanci grup – przedstawiciele grup, instytucji, rządu, których wypowiedzi mają być postrzegane jako głos całej zbiorowości lub społeczeństwa.
Do tego rodzaju manipulacji używa się technik podmiany twarzy, klonowania głosu, modyfikacji tzw. artybutów, które pozwalają na dopasowanie ruchu ust i mimiki do zmodyfikowanej ścieżki głosowej, a także tworzenia całkowicie syntetycznych postaci, tzw. avatarów.
Wykorzystanie autorytetów służy wzbudzeniu natychmiastowego zaufania i często też odciąga uwagę od treści – odbiorca reaguje na „twarz”, bez analizowania przekazu.
Technologie generatywne stają się jednym z najskuteczniejszych narzędzi manipulacji informacją. Łącząc realistyczną oprawę audiowizualną z technikami manipulacji, mogą wpływać na emocje, decyzje, czy nawet na przekonania odbiorców. NASK-PIB we współpracy z KNF CSIRT zidentyfikował ponad 13 tysięcy fałszywych materiałów, głównie reklamowych. Niemal 60% z nich dotyczyło rzekomych instrumentów finansowych i programów rządowych, gdzie wykorzystano ponad 280 wizerunków znanych osób.
Rysunek 1. Wykres przedstawiający procentowy rozkład grup ludzi, których wizerunki zostały wykorzystane w fałszywych reklamach publikowanych na mediach społecznościowych i fałszywych stronach internetowych, obejmując analizę materiałów audiowizualnych zebranych przez 12 miesięcy (ponad 13 tysięcy fałszywych linków do reklam, gdzie unikalne treści stanowiły ok. 650 filmów.
Manipulacja treścią przekazu
Treści deepfake’ów są konstruowane według określonych schematów marketingowo-propagandowych. W wielu kampaniach powtarza się starannie zaprojektowany schemat perswazyjny, złożony z następujących bloków:
- wprowadzenie, stanowiące osobistą, często emocjonalną historię lub rzekomo spontaniczną wypowiedź,
- opis problemu, prezentujący sytuację zagrożenia (np. choroba, inflacja, spisek),
- pobudzenie emocji – wzbudzenie strachu, złości, frustracji lub dopasowanie do potrzeb odbiorcy i prezentowanie wyidealizowanego świata,
- autorytet – przedstawienie siebie jako autorytetu, lub powołanie się na inną znaną osobę, często „poleca” rozwiązanie,
- rozwiązanie – produkt, usługa, inwestycja, która ma „uratować sytuację”,
- korzyści i dowody – fałszywe recenzje, wykresy, liczby,
- wezwanie do działania z koniecznością natychmiastowego podjęcia konkretnej decyzji, np. ściągnięcia aplikacji, wypełnienia formularza.
Stosowane techniki manipulacyjne przekazu obejmują m.in. presję czasu, ekskluzywność oferty i jej ograniczenia, np. tylko dla wybranych osób, które oglądają nagranie i najszybciej wyślą zgłoszenie przez formularz kontaktowy. Język wypowiedzi jest dopasowany do odpowiedniej grupy odbiorczej (np. wiekowej, zawodowej, związanej ze stanem zdrowia). Skuteczność manipulacji wynika z dopasowania stylu wypowiedzi, poprzez wykorzystanie:
- języka potocznego, młodzieżowego, a czasem nawet wulgarnego – głównie ukierunkowane dla odbiorców z social mediów oraz młodych osób,
- języka eksperckiego, stylizowanego na wypowiedzi specjalistów i naukowców,
- stylu podniosłego, przypominający przemówienia polityczne, kazania, świadectwa, przede wszystkim kierowany do osób starszych.
Takie treści zawierają także wiele bezpośrednich zwrotów do odbiorców: „rodacy”, „słuchajcie”, „my, zwykli ludzie”, czy odwołania do polskości: „dla Polaków”
Często pojawiają się odwołania do „realiów życia” – zmęczenia, braku czasu i pieniędzy, chorób, życia rodzinnego. Forma przypomina znane formaty – wywiady, poradniki, relacje, często imitując znane schematy: rolek TikTok, reportaż, livestream, reklamy, konsultacje online, dodatkowo obniżając czujność odbiorcy.
Dodatkowo, takie materiały mogą posiadać fałszywe opinie (rzekome komentarze internautów, wywiady uliczne, wypowiedzi innych osób, polecenia od specjalistów), oraz zapewnienie o braku ryzyka, a nawet gwarantowanie zysku lub natychmiastowego efektu. W wielu przypadkach przekaz oparty jest na narracjach spiskowych i konspiracji, teorii „ujawnionej prawdy”, odrzuceniu „oficjalnych źródeł” i przedstawieniu rozwiązania jako przełomowego, a nawet zakazanego lub ukrywanego.
Wiele fałszywych materiałów zaprojektowano jako emocjonalne huśtawki, które przeprowadzają odbiorcę przez strach (sytuacja zagrożenia) ► złość lub poczucie zdrady (ktoś nas oszukuje) ► ratunek – produkt, usługa, decyzja, którą należy podjąć natychmiast.
Tego typu narracje nie tylko zachęcają do kliknięcia – mogą też eskalować agresję, podżegać do przemocy, zachęcać do „brutalnych i natychmiastowych reakcji”, zwłaszcza gdy podszywają się pod wypowiedzi „rodaków” lub „ekspertów”.
Manipulacja formą i kontekstem
Wyróżniamy materiały jednolite, gdzie cały, jeden prawdziwy (najczęściej film) ulega manipulacji poprzez stosowanie nowej ścieżki głosowej i następuje dopasowanie ruchu ust do nowego przekazu. Deepfake’i coraz rzadziej ograniczają się do jednego nagrania i coraz częściej spotykamy złożone montaże, które obejmują kompilację wielu źródeł, gdzie zmanipulowany materiał jest przeplatany prawdziwymi filmami, materiałami stockowymi, czy wypowiedziami wielu osób. Dodatkowo występują różnorodne kolaże – stylizowane na wideorozmowy, panele ekspertów, reportaże lub albo umieszczanie osób na tle jakiejś wizualizacji. Aby zwiększyć wiarygodność, wykorzystywane są fragmenty serwisów informacyjnych, transkrypcje wypowiedzi, logotypy stacji telewizyjnych/radiowych, instytucji.
Aby ukrywać błędy i utrudniać automatyczną pracę detektorów na materiały nanoszone są dodatkowe elementy jak znaki wodne, techniki maskowania informacji w postaci szumów tekstualnych (Rys. 2) lub dźwiękowych (np. szum uliczny, piosenki, melodie, śmiechy, krzyki, szepty, dźwięki monet, banknotów, przycisków, aplikacji, migawki aparatu).
Rysunek 2. Przykładowe techniki maskowania w obszarze wizualnym występujące w fałszywych reklamach.
Dodatkowo, fałszywe materiały są umieszczane w kompilacji z długimi filmami (nawet do pół godziny) często o neutralnym charakterze, a ich celem jest utrudnienie wykrycia deepfake’a przez algorytmy.
Podsumowanie
Można przyjąć, że technologia deepfake to nowoczesna i kompleksowa broń psychologiczna. Spójnie łączy iluzję wizualną z precyzyjną manipulacją emocjami i zaufaniem. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa. Rozumiejąc techniki manipulacji, możemy budować społeczną odporność na fałszywe treści. Natomiast, żeby skutecznie przeciwdziałać tego typu zagrożeniom, potrzebujemy reakcji na bieżące incydenty, ale również potrzebna jest długofalowa strategia, która obejmie rozwój automatycznych metod detekcji oraz regulacje prawne, programy edukacyjne i standardy odpowiedzialnego korzystania z AI.”
,,Konieczne są zmiany prawa, które będą odnosić się do rozpowszechniania szkodliwych treści w postaci deepfake’ów, zapewniając ofiarom możliwość skutecznego i szybkiego dochodzenia ochrony swoich praw – uważa Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zwraca uwagę, że dzięki AI już nawet dzieci potrafią wygenerować treści, których stworzenie dotąd wymagało profesjonalnych umiejętności
Prezes UODO w komentarzu dla Prawo.pl odniósł się do problemu, który opisaliśmy w artykule Technologia deepfake. Regulacja obejmie tylko materiały powstałe z użyciem AI.
Opisaliśmy w nim stanowisko Ministerstwa Cyfryzacji, zgodnie z którym korzystanie z technologii deepfake będzie uregulowane od 2 sierpnia 2026 r., wraz z wejściem w życie kolejnych przepisów unijnego rozporządzenia AI Act. Definiują one deepfake jako „wygenerowane przez AI lub zmanipulowane przez AI obrazy, treści dźwiękowe lub treści wideo, które przypominają istniejące osoby, przedmioty, miejsca, podmioty lub zdarzenia, które odbiorca mógłby niesłusznie uznać za autentyczne lub prawdziwe”.
Regulacja ta nie obejmie więc np. sytuacji, gdy ktoś przerobi cudze zdjęcie i opublikuje w internecie w nieprawdziwym kontekście przy użyciu technik niewykorzystujących sztucznej inteligencji. Przykładowo – użyje programu graficznego do stworzenia fotomontażu.
Deepfake a fotomontaż
Prezes UODO, który apelował wcześniej o uregulowanie technologii deepfake, zaznacza, że należy ją odróżnić od fotomontażu. Dodaje jednak, że w obu przypadkach może mieć do czynienia z naruszeniem praw osoby, której wizerunek posłużył do wykorzystania nieprawdziwego obrazu.
– Przerobienie zdjęcia danej osoby bez użycia technologii opartych o algorytmy sztucznej inteligencji w taki sposób, aby ciężko było odróżnić je od oryginału wymaga określonych umiejętności graficznych i nakładu pracy. Jeszcze wyższych kwalifikacji (związanych z tworzeniem filmowych efektów specjalnych) i nakładów pracy, ale i pieniędzy wymaga stworzenie w taki sposób materiału filmowego z wykorzystaniem czyjegoś wizerunku – uważa Mirosław Wróblewski.
Technologia deepfake, jak opisuje, dzięki algorytmom sztucznej inteligencji pozwala na łatwiejsze i szybsze wygenerowanie fałszywych obrazów, które przypominają np. rzeczywiście istniejące osoby.
– Niebezpieczeństwo wykorzystania tej technologii w niewłaściwych celach polega na tym, że taki obraz może wygenerować osoba, która nie zna się nawet na grafice czy animacji – zwraca uwagę prezes UODO. I dodaje, że taką technologią potrafią się posługiwać nawet dzieci, które nie mają kwalifikacji jak animatorzy i graficy w hollywoodzkich studiach filmowych.
Ponadto technologia pozwala wygenerować, poza obrazem filmowym, także dźwięk. To wszystko pozwala wykorzystać czyjś wizerunek czy głos do ośmieszenia, wprowadzania w błąd, szantażu czy podszycia się pod daną osobę w celach przestępczych – tzw. kradzież tożsamości.
Nie tylko zakazy, ale też możliwość dochodzenia praw
Prezes UODO tłumaczy, że zwrócił się do Krzysztofa Gawkowskiego, wicepremiera i ministra cyfryzacji, o zainicjowanie prac nad przepisami, które będą miały dwojakie zastosowanie:
uregulują odpowiedzialność prawną za rozpowszechnianie fałszywych treści w postaci deepfake’ów,
zapewnią skuteczną ochronę danych osobowych.
Zdaniem Mirosława Wróblewskiego, obecne regulacje nie są dostosowane do specyfiki nowych technologii. Jak podaje, kodeks cywilny (przewidujący ochronę dóbr osobistych), prawo autorskie i RODO odnoszą się m.in. do wizerunku. Z kolei kodeks karny przewiduje kary m.in. za:
rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby bez zgody (art. 191a),
publiczną prezentację lub produkcję, rozpowszechnianie, przechowywanie i posiadanie treści pornograficznych (art. 202),
zniesławienie lub zniewagę (art. 212 i 216),
oszustwo (art. 286).
– Jednak w obliczu możliwości, jakie daje technologia deepfake, która jest oparta o coraz bardziej zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji konieczne są zmiany prawa, które będą odnosić się do rozpowszechniania szkodliwych treści w postaci deepfake’ów, zapewniając ofiarom możliwość skutecznego i szybkiego dochodzenia ochrony swoich praw – podsumowuje prezes UODO.”
Źródła:
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:32024R1689
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:12016P/TXT
https://www.youtube.com/watch?v=TSQSTt4uds8
https://www.youtube.com/watch?v=B4jNttRvbpU
https://www.prawo.pl/biznes/technologia-deepfake-czy-ai-act-rozwiaze-problem,535220.html
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=CELEX:32024L1385
